Oddział PTTK „Sudety Zachodnie” w Jeleniej Górze, kultywujący tradycje, dorobek i zwyczaje PTTK, szkolący przewodników sudeckich nieprzerwanie od 1953 r., posiadający stałe upoważnienie Wojewody Dolnośląskiego do prowadzenia szkolenia przewodników turystycznych, górskich (Decyzja nr 6/99 z dnia 11.10.1999 r.) przyjmuje zapisy na kurs dla kandydatów na przewodników turystycznych, górskich na obszar Sudetów III klasy.

Nadleśnictwo Śnieżka ustawiło zakazy wjazdu w Borowicach i Przesiece. Leśnicy zamknęli Drogę Sudecką. Mogą na nią wjeżdżać jedynie auta administracji lasów państwowych. Środowisko przewodników sudeckich i rowerzyści uważają, że ograniczenie wprowadzono bezmyślne i apelują do nadleśnictwa o zmianę decyzji. Znak ustawiono tuż za Borowicami. Na Drogę Sudecką, zbudowaną rękami jeńców wojennych w latach 40. ub. wieku, nie można też dojechać od strony Przesieki. Tam wjazdu broni nie tylko znak, ale także solidny szlaban. Droga Sudecka w zamyśle dawnych projektantów miała połączyć śląską i czeską stronę Karkonoszy. Nigdy jej nie ukończono i jezdnia nagle urywa się w lesie. Końcowy odcinek turyści chętnie wykorzystywali jako parking, bo tuż obok biegnie popularny szlak na Przełęcz Karkonoską do schroniska Odrodzenie i czeskiej Špindlerovej boudy. Teraz turyści będą musieli zostawić auta wcześniej w Borowicach i ponad 3-kilometrowy odcinek, do szlaku, też pokonać pieszo.

 

Zamknieta Droga Sudecka
(Foto: Gazeta Wrocławska – Nasze Miasto Jelenia Góra – link poniżej)

"- Jesteśmy podobno turystycznym regionem, ale zamiast ułatwiać życie turystom utrudniamy je jak możemy. Co krok to zakaz. W efekcie Przesieka i Borowice turystycznie umierają – mówi Zbigniew Leszek z Izersko – Karkonoskiego Towarzystwa Kolarsko – Narciarskiego. W Czechach są tłumy, ale z ich strony na Przełęcz Karkonoską można dojechać nawet autokarem – dodaje. Zbigniew Leszek irytuje się tym bardziej, że znaki B1 wprowadzają zakaz ruchu na Drodze Sudeckiej nawet dla rowerzystów. A nią biegnie międzynarodowy szlak rowerowy. Wiceprezes oddziału PTTK „Sudety Zachodnie" Andrzej Mateusiak też uważa, że decyzja nadleśnictwa była pochopna. "- Poprosiłem pisemnie nadleśniczego, by jeszcze raz ją przemyślał" – tłumaczy przewodnik.

Nadleśnictwo z niczego wycofywać się nie zamierza. " - Zamknięty odcinek jest drogą leśną, a nie drogą publiczną. Odbywa się tam ruch ciężkich samochodów do zwózki drewna. Znaki postawiliśmy ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy Marek Rybak, inżynier nadzoru obrębu Śnieżka. "
W nadleśnictwie słyszymy także, że na Drodze Sudeckiej kierowcy urządzali sobie nielegalne rajdy samochodowe. Marek Rybak zapewnia, że znaki zakazu wjazdu nie dotyczą rowerzystów i nikt ich w lasach ścigać nie będzie. - Znak B1 ustawiony na drodze leśnej, oznacza zakaz wjazdu dla pojazdów mechanicznych, zaprzęgowych i motorowerów – dodaje leśnik.

- Rafał Święcki

wg: http://jeleniagora.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1862935,lesnicy-zamkneli-droge-sudecka-w-borowicach-i-w-przesiece,id,t.html#fc17101f640f5f2a,1,3,15