![]() Fot. 1. 2016. Lwów. Dawna apteka (fot. J. Milewski) |
Wchodząc dziś do apteki od razu znajdujemy się w pomieszczeniu bardzo jasnym, którego ściany są białe lub pastelowe. Otoczy nas przestrzeń zapełniona błyszczącymi metalowymi regałami, na których umieszczono setki pudełek, buteleczek, szklanych pojemników z nazwami ich zawartości. Całe pomieszczenie robi na nas wrażenie sterylnego. Te apteki w niczym nie przypominają tego rodzaju przybytków z dawnych czasów, gdzie w aptece w regałach z ciemnego drewna były zamknięte tajemnicze lekarstwa. W takich aptekach odnajdziemy jeszcze zapachy lekarstw sporządzanych na receptę (fot. 1).
![]() Fot. 2. Pomnik Rajmunda Rembielińskiego w Łodzi (fot. J. Milewski) |
A zupełnie nie mają żadnego porównania z chatą „babki”, czarownicy czy wiedźmy (w tym miejscu należy pamiętać, że słowo „wiedźma” pochodzi wprost od słowa „wiedza”. To te kobiety znały się na chorobach i ich leczeniu. Nie wszystkim to się podobało i za swoją wiedzę były prześladowane i mordowane). Ich chaty położone na skraju osiedli ludzkich, w lesie albo na bagnach nie zapraszały do wnętrza. Ciemne izby wypełnione były zapachami suszących się ziół, a gdzieniegdzie można było dostrzec tajemnicze naczynia z nieznaną zawartością. Przemierzając nasz kraj wzdłuż i wszerz nieczęsto można jeszcze natknąć się na zabytkowe, wręcz muzealne, apteki. Ale są jeszcze apteki wyposażone w dawny sprzęt, który unaocznia nam jak wyglądała kiedyś taka placówka farmaceutyczna. Na muzealnej mapie naszego kraju można znaleźć setki różnego rodzaju placówek muzealnych: państwowych, samorządowych czy prywatnych. Są w nich zgromadzone przedmioty (szeroko rozumiane) szczególnie związane z minionymi czasami. Kraj nasz dotknięty strasznymi wydarzeniami (wojny, grabieże, ludobójstwo) został też pozbawiony zabytków dotyczących naszej przeszłości. Stąd każde muzeum czy izba tradycji to ważne miejsce związane z naszą przeszłością.
Takim miejscem jest Muzeum Farmacji w Łodzi. W 1820 roku Łódź liczyła ok. 800 mieszkańców (dziś jest czwartym miastem pod względem ludności w Polsce) kiedy rząd Królestwa Polskiego włączył ją do osad przemysłowych i określił jej rolę jako ośrodka tkackiego i sukienniczego. Wnioskodawcą w tej sprawie był Rajmund Rembieliński (1775 – 1841) i to on otrzymał zadanie zbudowania takiej osady w Łodzi. Łodzianie upamiętnili jego ogromne zasługi dla stworzenia miasta przemysłowego stawiając mu pomnik przy ul. (nomen-omen) R. Rembielińskiego (fot. 2) Pomnik wg projektu Zofii Władygi - Łuczak
został odsłonięty w 2015 roku. Miasto gwałtownie rozwijało się (w 1865 roku było już 40 tysięcy mieszkańców). Brakowało jednak profesjonalnej obsługi farmakologicznej. Pierwsza apteka w tym mieście powstała dopiero w 1830 roku (wcześniej mieszkańcy korzystali z usług obwoźnych sprzedawców lub musieli jeździć do okolicznych miejscowości). Mieściła się ona przy obecnym Placu Wolności 7 (dawniej Rynek Nowego Miasta). Po zmianie właściciela w 1840 roku został zbudowany nowy budynek przez Bogumiła Zimmermanna, który mieścił się przy Placu Wolności 7 (fot. 3).

Fot. 3. Łódź. Dawna apteka, obecnie Muzeum Farmacji – obecny wygląd budynku(fot. J. Milewski)
![]() Fot. 4. Łódź. Zachowane żeliwne moździerze (fot. J. Milewski) |
![]() Fot. 5. Łódź. Zabytkowa kasa i moździerze porcelanowe (fot. J. Milewski) |
Budynek zaprojektowano uwzględniając potrzeby mającej się znaleźć w nim apteki. Na parterze budynku przewidziano powierzchnię na pomieszczenia apteczne, a na piętrze miało się znaleźć mieszkanie dla aptekarza i jego rodziny. W 1893 roku nowy właściciel przebudował budynek apteki dodając nowe piętro. Przez lata zmieniali się właściciele, a podczas II wojny światowej hitlerowcy odebrali ją ostatnim właścicielom Wandzie i Stanisławowi Koprowskim. Trafiła w ręce niemieckiego aptekarza, który był …. narkomanem, a łatwy dostęp do narkotyków doprowadził do skandalu. Niemieckiego aptekarza poddano przymusowemu odwykowi i wysłano na front wschodni. Po wojnie apteka wróciła do poprzednich właścicieli, którzy w 1950 roku przekazali ją dobrowolnie w ręce państwa. Po prywatyzacji w 2004 roku państwowej Polskiej Grupy Farmaceutycznej był realizowany program „Dbam o Zdrowie”. W 2008 roku zostało w dawnej aptece utworzone Muzeum Farmacji im. Jana Muszyńskiego. Znalazły się w nim sprzęty aptekarskie uratowane z dziejowej zawieruchy (fot. 4). Widok takiego zestawu wielkich moździerzy z żeliwa pobudza wyobraźnię. Zastanawiamy się wówczas do wytworzenia ilu lekarstw były one wykorzystywane. A do ich obsługi też trzeba było mieć „trochę” siły. Ale w Muzeum znajdują się również wielkie moździerze z porcelany, w których mieszano różne zioła i ucierano je na proszek (fot. 5). Udało się również zachować zabytkowe kasy. Oczy zwiedzającego cieszą także regały z dawnymi naczyniami do przechowywania lekarstw i różnych aptekarskich specyfików (fot. 6).

Fot. 6. Łódź. Regał z zabytkowymi naczyniami aptekarskimi (fot. J. Milewski)
![]() Fot. 7. Witryna ze szklanymi pojemnikami aptekarskimi (fot. J. Milewski) |
![]() Fot. 8. Łódzka szafa apteczna (fot. J. Milewski) |
Oglądanie takich zabytków jest otoczone pewną tajemnicą, z uwagi na to, że opisy zawartości tych porcelanowych naczyń są łacińskie! I w wyobraźni przenosimy się do wnętrza takiej apteki sprzed 200. lat i „oglądamy” klientów, którzy z nabożnym zdumieniem przyglądają się regałom. A dodatkowo w dawnej aptece mogą być także regały ze szklanymi butelkami i buteleczkami (fot. 7).
Spoglądając na te szklane zabytki siłą rzeczy nasza wyobraźnia podsuwa nam widoki tych szklanych pojemników z kolorowymi płynami wewnątrz ratującymi życie. Również sama drewniana witryna jest eklektycznym zabytkiem z I połowy XX wieku. Dużą rzadkością w zbiorach Muzeum jest zachowana szafa apteczna w typowym łódzkim stylu (fot. 8).
Pochodzi z innej łódzkiej apteki założonej w 1905 roku. Jest to jedyny zachowany egzemplarz mebli aptekarskich jaki uchował się po nacjonalizacji w 1951 roku. Muzeum powstało z inicjatywy i dzięki staraniom łódzkiej farmaceutki mgr farm. Teresy Górskiej, a imię nosi dla upamiętnienia Jana Muszyńskiego, jednego z założycieli łódzkiego Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego.
Łódzkie Muzeum Farmacji zasługuje na uwagę każdego turysty i krajoznawcy zainteresowanego niecodziennymi zabytkami z niedawnej naszej przeszłości. Dodatkowo załoga Muzeum życzliwie oprowadza i ciekawie opowiada o zbiorach muzealnych jak i o ludziach, którzy tworzyli historię farmacji i aptekarstwa w Łodzi.
W naszym kraju istnieją także podobne muzea m.in. w Warszawie i Lublinie, a w Muzeum Regionalnym w Ostrowie Wielkopolskim odtworzono w jednej sali wnętrze dawnej apteki w tym mieście.
Janusz Milewski
Tekst do pobrania
[ 15.59 MB ]







